Wywiad z trenerem KSK Noteć Inowrocław Marcinem Grockim

1185

O warunkach pracy w Inowrocławiu, sytuacji w klubie, i szansach na wzmocnienia – rozmawiamy z trenerem Marcinem Grockim.

I-BASKET.PL POLECATworzymy Strony Internetowe Aurita Kreatywne Media

 Cztery mecze w roli trenera KSK Noteć za Panem, co po tym czasie Marcin Grocki może powiedzieć o Inowrocławiu, warunkach pracy i zawodnikach ?

Warunki pracy są odpowiednie, aby stworzyć w mieście dobry ośrodek koszykówki. Inowrocław ma tradycje koszykarskie, do których można nawiązać przy odpowiednio zbudowanym składzie. Obecnie kadra zespołu jest osłabiona brakiem dwóch zawodników podkoszowych Malitki 
i Lisewskiego. Wiemy, że Rafała już nie ma w zespole, a Adam leczy kontuzję. Mam nadzieję, że szybko wróci do siebie, ponieważ jest wartościowym wysokim na warunki 1-ligowe, szczególnie
w obronie.

Zdecydował się Pan na podjęcie współpracy z klubem mimo dramatycznej sytuacji w ligowej tabeli. Jaką wizję drużyny przedstawił Pan włodarzom Noteci ?

Po początkowych słabych wynikach włodarze przedstawili mi cel utrzymania zespołu w 1 lidze. Nie boje się wyzwań dlatego zdecydowałem się na pracę w Noteci.

Mówi się o konieczności wzmocnienia drużyny, aby myśleć o utrzymaniu w na zapleczu ekstraklasy. Jaka jest realna  szansa, aby w tym momencie rozgrywek pozyskać zawodników, którzy „zrobią różnice” ?

 Od początku mojej pracy w klubie prowadzimy rozmowy z zawodnikami klasowymi, ale nie jest to łatwe w trakcie sezonu, ponieważ na rynku brakuje w tym momencie graczy, a oprócz nas szukają także kluby z PLK.

Do Noteci wrócił Aleksander Filipiak, dzięki czemu zwiększyła się rywalizacja na „jedynce”. Jaką  widzi Pan dla niego rolę w drużynie ? Czy w następnych meczach możemy spodziewać się, że popularny „Olek” spędzi na parkiecie więcej minut ?

Olek zrobił fajny progres dzięki grze w GTK Gliwice i jestem zadowolony z jego pracy na treningach. Co do czasu na parkiecie, to gra na razie po 20 min. i jego czas gry zależy głównie od rotacji przeciwko zespołom z jakimi rywalizujemy. W tym momencie często gramy na dwie jedynki, bo brakuje nam zawodników na obwodzie.

Wiadomo, że pacjent w stanie ciężkim najpierw wymaga stabilizacji, aby później mozolnie pracując poprawiać wyniki. Kiedy można spodziewać się stabilizacji i poprawy wyników KSK Noteć, czy mecz w Prudniku był ku temu pierwszym krokiem ?

 Mecz z Siarką był meczem, który miał dwa oblicza i po pierwszej Polowie byłem zadowolony, bo mimo braków kadrowych i jakości w składzie zawodnicy walczyli, tak, jak tego od nich oczekuję. Drugą połowę zagraliśmy diametralnie odwrotnie, dlatego przed meczem w Prudniku powiedziałem im, że potrzebujemy 40 minut walki, aby wygrać mecz i tą walkę było widać. Zabrakło skuteczności, nad którą pracujemy od początku mojego pobytu w Inowrocławiu.

Trener Sporar wspominał w wywiadach, że na treningach drużyna prezentuje się bardzo dobrze, a przeszkodą w osiąganiu ligowych zwycięstw są „blokady” w głowach zawodników. Czy Pan również uważa, że przede wszystkim potrzeba treningu mentalnego, aby pokazać na co stać zawodników ? Czy może, jednak słaba pozycja drużyny w tabeli to mieszanka pośpiesznego budowania składu, słabej kondycji i braku zgrania ?

 Każdy trener buduje skład przed sezonem pod swoją filozofię gry. Nie wiem czym  kierował się trener Milos Sporar budując ten zespół, ale niektórych zawodników gra na tym poziomie rozgrywkowym po prostu przerasta. Nie chcę oceniać co do tego doprowadziło, czy była to nieznajomość ligi, czy inne czynniki . Jesteśmy w sytuacji, w której potrzeba zwycięstw,
a wiadomo, że jakość meczowa zaczyna się od ciężkiej pracy na treningach. W tym momencie na treningu młodzi gracze nie są w stanie przeciwstawić się tym doświadczonym zawodnikom. Co do kondycji to rzeczywiście była dramatyczna. Na początku mojej pracy w Inowrocławiu zespół miał siły na dwie i pół kwarty, było to widać w meczu z KK Warszawa, gdzie zawodnicy w trzeciej kwarcie”stanęli”. Pracowaliśmy nad tym elementem, ale ciężko to szybko poprawić grając systemem sobota – środa – sobota. Mała możliwość rotacji powoduje sytuację, w której trzeba dać zawodnikom odpocząć. Czy potrzeba treningu mentalnego ? Po serii porażek kiedy zawodnik ma swoje ego i widzi błędy kolegów, zamiast zacząć od siebie, atmosfera się pogarsza.  Powiedziałem chłopakom, że  nie mogą chodzić i narzekać na siebie nawzajem, bo wszyscy są w tym zespole od początku i razem przegrali 9 meczy. Muszą trzymać się razem,
a nie robić krecią robotę w zespole, bo to do niczego nie prowadzi.

Kto Pana zdaniem w tym sezonie awansuje do PLK ?

Myślę, że R8 Kraków. Czas działa na ich korzyść, do czasu playoff’ów poukładają grę i będzie dobrze.

Który wśród trenerów jest dla Pana największym wzorem ?

Nie mam szczególnych wzorów trenerskich. Podpatruję wielu trenerów. Jako zawodnik dobrze wspominam warsztat trenerski Tomasza Herkta, Aleksandra Krutikova i Adama Ziemińskiego, a jako trener dobrze wspominam współprace z trenerem Omaniciem.

Czego poza zwycięstwami życzyć trenerowi Grockiemu ?

Wzmocnień kadrowych. Będą wzmocnienia, będzie jakość i przyjadą upragnione zwycięstwa.

Dziękuję za rozmowę.

 Rozmawiał PJ

Komentarze

komentarze