Specjalnie dla portalu i-basket.pl wywiadu udzieliła Ania Pawłowska, jedyna w tym sezonie  inowrocławianka w BLK  czyli najwyższej klasie rozgrywkowej kobiet.

Kilka dni temu dotarła do Nas wiadomość, że podpisałaś kontrakt z ekstraklasową drużyną Pszczółki Polski-Cukier AZS UMCS Lublin. 

Czy wiesz, że jesteś jedyną  inowrocławianką w BLK?

 Myślę, że jest to jednocześnie miłe i niemiłe uczucie. Pokazuje to również, że w naszym mieście koszykówka kobieca jest niestety mało popularna.

Ale wróćmy do początku, skąd się u Ciebie wzięła pasja do koszykówki i gdzie stawiałaś pierwsze kroki?

Jeśli dobrze pamiętam to na trening koszykówki namówiła mnie koleżanka. Zaczęłam ćwiczyć w klubie UKS Jadwiga Inowrocław, byłam wtedy w drugiej klasie podstawówki. Na początku treningi przypominały raczej zabawę, oswajanie się z piłką. Później odbywały się coraz częściej, dochodziły mecze w weekendy, było coraz więcej obowiązków, dlatego wiele osób rezygnowało. Musiałam wtedy bardzo pokochać ten sport i zostałam do dziś

Kto był twoim pierwszym trenerem?

Moim pierwszym trenerem był Janusz Wojdacz, następnie drużynę przejął Roman Szaro.

Dobra gra w UKS Jadwiga zaowocowała pierwszą propozycją kontraktu wręcz nie do odrzucenia prawda?

Nie mogę nazwać tego kontraktem nie do odrzucenia. Wiedziałam, że aby się rozwijać muszę szukać zespołu, w którym będę dużo grała. W Inowrocławiu miałam możliwość grania tylko w rozgrywkach młodzieżowych. Dostałam propozycję od drużyny MUKS Unia Basket Ostrołęka, aby kontynuować swoją przygodę z koszykówką. Była tam opcja grania dodatkowo w II Lidze oraz w European Youth Basketball League, co było dla mnie nowym doświadczeniem.

Jak dalej potoczyła się twoja kariera?

Po dwóch latach w Ostrołęce otworzyła się możliwość sprawdzenia swoich sił w I Lidze. Dostałam propozycję od klubu KU AZS Uniwersytet Warszawski, nie było to dla mnie łatwe. Chociaż teraz już wiem, że była to najlepsza decyzja, jaką podjęłam. Uczęszczałam wtedy do klasy maturalnej, a wiązało się to ze zmianą szkoły. Spędziłam z zespołem 5 sezonów i w końcu nadszedł czas, żeby zrobić kolejny krok naprzód.

I teraz kolejna super oferta telefon z Lublina, Jaka była twoja pierwsza reakcja?

Po takim telefonie zawsze zaczyna się rozważać za i przeciw, szczególnie, jeśli chodzi o zmianę klasy rozgrywkowej. Wiadomo, że specyfika gry w ekstraklasie różni się od tej w 1 Lidze i tak naprawdę nie wiedziałam, czego się spodziewać, ale myślę, że jest to dobry moment na spróbowanie czegoś nowego.

Oczywiście należy wręcz trzeba wspomnieć, że jesteś reprezentantką Polski w 3×3?

Tak zgadza się w tym roku miałam okazję posmakować koszykówki trochę w innym wydaniu. Cieszę się, że dostałam szansę reprezentowania naszego kraju w koszykówce 3×3, myślę, że jest to jedno z marzeń każdego sportowca. Udało nam się wywalczyć awans do finału Nations League w Budapeszcie. Można pomyśleć, że jest to taka sama dyscyplina, jednak koszykówka 3×3 znacznie różni się od tej w klasycznym wydaniu. Jest to bardziej dynamiczna i widowiskowa wersja basketu, panują trochę inne zasady, no i oczywiście gramy na jeden kosz. Mecze trwają po 10 min i rozgrywane są na świeżym powietrzu najczęściej w centralnych punktach miast.

Teraz, jako pierwsza Inowrocławianka w najwyższej klasie rozgrywkowej po części promujesz swoje rodzinne miasto?

Myślę, że w jakimś sensie tak. Mam nadzieję, że zachęci to dzieci w naszym mieście do rozpoczęcia przygody z koszykówką. Wiem, że SKS Kasprowicz prowadzi sekcję koszykówki dla dziewcząt i cieszę się, że ktoś ciągle się tym zajmuje.

Jaką radę możesz dać młodym koszykarkom, które dopiero zaczynają przygodę z Basketem, aby osiągnąć taki sukces jak twój, bo jest to niewątpliwie sukces?

Myślę, że ważne jest, aby mieć jakiś cel i ciągle do niego dążyć, nie przejmować się porażkami, bo są one wpisane w życie sportowca, a nauczyć się wyciągać z nich wnioski. Mogę jeszcze dodać, że sport daje nam dużo więcej niż tylko osiągnięcia sportowe, często daje możliwość odwiedzenia wielu miejsc, poznania ludzi i zawiązania niesamowitych przyjaźni.

Dzięki za rozmowę  😊

Dziękuję i Pozdrawiam Ania Pawłowska 😊

Wywiad: Przemysław Rakowski

źródło: fb/aniapawłowska

Komentarze

komentarze